Samochód za pożyczone pieniądze
Warto w takim przypadku nieco na ten temat dowiedzieć. Przede wszystkim wiadomo – wysokość oprocentowania.
Każdemu wydawać może, że im oprocentowanie jest niższe tym kredyt jest
tańszy. Prawda – jest właściwie zawsze inna. Ale to niestety dopiero
początek. Co ze stopą procentową? Stała czy zmienna? A jakie raty – stałe czy malejące? Podobno kredyty walutowe są tańsze od tych w złotówkach. Co to jest RRSO?
Pytań rodzi się wiele i odpowiedzi na nie w pełnej postaci zabrałyby
mam wiele czasu i nie byłyby proporcjonalne do pozostałej treści. Co
zatem jest najważniejsze?
Pożyczając pewną kwotę musimy ją oddać z nawiązką w postaci odsetek i
innych kosztów. Jeśli oferta kusi niskim oprocentowaniem lub „0%”
odsetkami to kredyt oddamy razem z innymi kosztami, które rzeczywiście
nie będą odsetkami ale będzie te „inne koszty” trzeba zapłacić. Można
by zaryzykować tutaj powiedzeniem „jak nie kijem – to pałą”.
Bardzo często jest tak, że kredyty wysoko oprocentowane – prawie
zupełnie nie są obciążone „innymi” kosztami i dlatego choć pozornie
wyglądają na droższe, w końcowym rozrachunku są tańsze. Ważna będzie
RRSO czyli rzeczywista stopa procentowa, która jest najprościej mówiąc kosztem jaki
poniesiemy z tytułu zaciągnięcia kredytu, w postaci odsetek
zaciągniętej sumy, dodatkowych opłat, prowizji itp. Jeśli bierzesz
kredyt – radzę Ci wybrać raty malejące. Wprawdzie na początku będziesz
płacił dużo ale im bliżej końca chwili w której uwolnisz się od banku,
tym mniej będziesz płacił. Ma to także ogromne znaczenie z uwagi na to,
że auto które będziesz spłacać będzie tracić na wartości i Twój kredyt będzie droższy dodatkowo o utratę wartości samochodu.
Kredyt w walucie. Zdecydowanie bardziej popularny przy
kredytowaniu nieruchomości. Pewnie słyszałeś od wielu ludzi, że jest
najtańszy. I jeśli spojrzeć na to z punktu widzenia oprocentowania –
rzeczywiście można by takie wrażenie odnieść bo jeśli kredyt złotowy
jest oprocentowany na 13% a kredyt w CHF 4,5% to faktycznie można by
tak pomyśleć. Prawda jest taka, że nie można nigdy oszacować
prawdziwego (rzeczywistego) kosztu kredytu walutowego. Dlaczego?
Ponieważ nikt – nawet najlepszy analityk, nie jest Ci w stanie podać
kosztu tego jakie ryzyko niesie za sobą wahania cen konkretnej waluty.
Dla przykładu kurs EURO oscylował już w granicach od 3,68 do prawie 4,8
zł. Zastanów się o ile droższy będzie kredyt w chwili, kiedy kurs
waluty w której pożyczyłeś pieniądze zmieni się w wzwyż? Oczywiście
jest również prawdopodobieństwo, że oddasz mniej niż pożyczyłeś ale...
liczenie na to porównywał bym to raczej do rosyjskiej ruletki. A skoro
już napisałem o analitykach, to uwaga na ten temat – pamiętaj że
obdarzając całkowitym (podkreślam) zaufaniem tych ludzi
obdarzasz zaufaniem kogoś kto ze 100% pewnością odpowie Ci – dlaczego
jego wczorajsza prognoza nie sprawdziła się. Niemniej jednak nie należy
lekceważyć ich opinii i pamiętać, że zwykle mają doświadczenie.
Ustawa o kredycie konsumenckim narzuciła na banki obowiązek podawania
kosztu kredytu właśnie w postaci RRSO ale prawda jest taka, że baki
potrafią i te obostrzenie tak umiejętnie wymanewrować, że mówi się o
„oprocentowaniu realnym” co nie jest oczywiście tym samym co
„oprocentowanie rzeczywiste”. Dlatego pytaj o koszt jaki będziesz
musiał zapłacić za zaciągnięcie kredytu ale zawsze wymagaj aby podano
Ci rzeczywisty całkowity koszt jaki będziesz musiał ponieść. Pamiętaj
też, że rzeczywisty – to nie to samo co realny. Banki i inne instytucję
trudniące się lichwą (bo tak powinno się według mnie określać
działalność tych, którzy przyczają pieniądze po to, aby na tym zarobić)
będą stosowały najróżniejsze metody abyś prawdę poznał dopiero w
chwili, kiedy kredyt będziesz musiał spłacać. Wiem, że być może narażę
się tymi słowami bankowcom ale wolałbym abyś wiedział co robisz.
Nigdy – pod żadnym pozorem – nie wpłacaj żadnych pieniędzy, komuś kto
obiecuje Ci, że „załatwi” kredyt albo żąda jakiejś opłaty za złożenie
wniosku kredytowego. Zawsze dokładnie czytaj umowę – nawet jeśli ma
kilkanaście stron. Co więcej – im dłuższa jest umowa, tym czytaj
wnikliwiej. Pytaj pracownika banku jeśli czegoś nie rozumiesz – nie
wstydź się tego, nikt nie wie wszystkiego! Odpowiedzi żądaj takiej, aby
była dla Ciebie jasna, zrozumiała i wyczerpująca. Zwróć uwagę na to co
stanowi umowa w przypadku nieterminowych wpłat (jak oprocentowane są
odsetki karne).
Podsumowując ten temat powiem jeszcze tylko tyle, że najlepiej zaciągać
kredyty krótkoterminowe – lepiej z wyższymi ratami ale krótszym okresem
spłaty. Taniej jest wziąć kredyt wyżej oprocentowany i bez dodatkowych
kosztów od oprocentowanego niżej ale z opłatami dodatkowymi. Lepiej
brać kredyt w złotówkach niż w walucie. A najlepiej jest ... nie brać
kredytu w ogóle. Ale to już wie każdy.
--
Autor : Aleksander Sowa